
Kliknij na zdjęciu by je powiększyć
numer katalogowy: 00600753128381
Stare przysłowie mówi, że życie to nie bajka, jednak są od tej zasady odstępstwa. Kiedy w roku 2006, w sklepach pojawił się pierwszy album Ayo „Joyful”, w jej życiu pojawił się element magii i nic już nie było takie jak przedtem, zaczęła się bajka. Dla córki Cyganki i Nigeryjczyka, wychowanej w atmosferze miłości do muzyki, stale podróżującej i poznającej nowych ludzi, było niemal oczywiste, że pewnego dnia zostanie artystką. Kiedy skończyła dziewiętnaście lat, przeniosła się do Londynu, to miasto jednak nie przyniosło jej spełnienia marzeń, dopiero Paryż, w którym zamieszkała jakiś czas później okazał się miejscem, w którym życie może stać się bajką!
Oczywiście nie tylko magia była kluczem do sukcesu Ayo. Podstawowym elementem był jej wspaniały głos! Już pierwszy singiel „Down On My Kenes” potwierdził niezwykły potencjał wokalistki. Sprzedał się na całym świecie w ilości 750 000 i trafił od razu na szczyt list przebojów. Przez kolejnych trzydzieści tygodni nie opuszczał zestawienia Top 20!
Koncerty młodziutkiej wokalistki także spotkały się z rewelacyjnym przyjęciem. Dochodziło nawet do tak niezwykłych i bezprecedensowych wydarzeń jak pięć kolejnych, wyprzedanych wieczorów w paryskiej Olimpii! Jeden z tych koncertów został utrwalony na specjalnym DVD „Live At Olympia". Nie trudno się domyślić, że wydawnictwo to, niedługo po premierze pokryło się platyną, a sama Ayo zdobyła nominacje do nagrody Victoires de la Musique Awards w kategoriach „Najlepsza wokalistka” i „Najlepsze Video” (za klip „Down On My Knees")
Te wydarzenia były znakomitym początkiem do zdobycia całego świata. Album „Joyful” pojawił się w czterdziestu krajach i zdobył status złotej płyty między innymi w Grecji, Włoszech i Szwajcarii. W Polsce udało mu się powtórzyć francuski sukces i osiągnąć podwójną platynę!
Na początku roku 2008, Ayo spakowała walizki i wyruszyła na Bahamy. Tam, zamknęła się w Compass Point Studio należącym do założyciela Island Records Chrisa Blackwella. Praca w miejscu gdzie wciąż unosi się aura Boba Marleya czy The Rolling Stones, przyniosła absolutnie znakomite efekty. Dodatkowym atutem był unikalny, stary sprzęt, dzięki któremu udało się uzyskać tak kochane przez Ayo brzmienie „vintage”. Wraz z klawiszowcem Lucky Petersonem oraz byłym muzykiem Boba Dylana, gitarzystą Larry’m Cambell’em i pod czujnym okiem producenta Jay’a Newlanda nagrała trzynaście piosenek, które złożyły się na album „Gravity At Last”. Płytę, która w wielu momentach przypomina rewelacyjny debiut. „Nie miałam żadnego specjalnego powodu, aby cokolwiek zmieniać. Muzyka to wciąż moja terapia a szczerość jest moim znakiem rozpoznawczym”.
Prawdą jest jednak, że “Gravity At Last” jest bardziej przemyślanym i dopracowanym albumem. Odchodząc nieco od fascynacji gatunkiem „reggae folk”, Ayo nagrała płytę o bogatszym brzmieniu z wieloma rozbudowanymi aranżacjami. „Ta płyta jest mocniej osadzona na rytmie, nawet pomimo tego, że głos i gitara są wciąż na pierwszym planie”. Nowe inspiracje to muzyka afrykańska w „I’Am Not Afraid”, blues w „Maybe”, romantyczna ballada w „Better Days” czy nawet gospel w „Tank You”. Jak widać, muzyczny świat Ayo znacznie się poszerzył.
Klamrą, która spina całość tematycznie i konceptualnie jest oczywiście… miłość. Ten temat dał Ayo możliwość napisania tekstów o wielu ukrytych znaczeniach i wątkach. „Wiele osób będzie mogło odnaleźć siebie w tych piosenkach, bo z pewnością przeżyli podobne rzeczy i mają podobne doświadczenia”. Są tu także piosenki bardzo osobiste, jak na przykład „Lonely”, utwór, który wiele osób odczyta jako piosenkę miłosną, dotyczy w istocie tęsknoty za ojcem… „Napisałam tę piosenkę w czasie tourne, kiedy przez wiele miesięcy nie dostałam żadnej nowej wiadomości od taty”.
Znaczenie tytułu „Gravity At Last” też nawiązuje do osobistych przeżyć i przemyśleń Ayo. „Ta grawitacja, to siła, którą poczułam w muzyce, moje brzmienie jest teraz dzięki temu znacznie cięższe. Z drugiej strony jest to też nawiązanie do sytuacji, kiedy dziewczyna staje się kobietą i matką. Moja rola zmieniła się, nie jestem już tylko dzieckiem moich rodziców, ale też rodzicem z własnym dzieckiem, głową rodziny. Wiele rzeczy się zmieniło w ciągu ostatnich dwóch lat, dorosłam, spoważniałam. Bycie mamą bardzo zmienia perspektywę z jakiej patrzy się na świat”.
Pierwszy singiel z nowej płyty, “Slow Slow (Run Run)”, pokazuje sposób, w jaki Ayo adaptuje się do szybkości, z jaką rozwija się jej kariera. „Ten tytuł, podobnie jak tytuł całego albumu to także demonstracja pewnego spokoju jaki udało mi się osiągnąć. Jestem szczęśliwa bo nie mam żadnych kłopotów, czuję się silniejsza i bardziej pewna tego co chcę robić i że wszystkie złe rzeczy zostawiłam za sobą”.









Copyright © Universal Music Polska